Nowy program partnerski kokos

Z dniem 31 października 2012 przestał działać dotychczasowy program partnerski kokos pod adresem http://www.pp.kokos.pl , zastępuje go program partnerski www.bluepartner.pl – w którym już się zresztą zarejestrowałem – ale z braku czasu na razie nic o nim nie powiem poza tym, że jest przyjemniejszy dla oka od starego no i można za jego pomocą promować kilka usług oferowanych przez firmę Blue Media – operatora serwisu kokos..

Na szczęście użytkownicy, którzy nie uzbierali minimalnej wymaganej ilości do wypłaty czyli 150 punktów i tak mogę ubiegać się o wypłatę naliczonych punktów w starym programie i w tym wpisie informacja co i jak, ponieważ kilka osób pytało mnie o to mailowo

Podsumowanie – Październik 2012

Październik był jak na razie najbardziej tragicznym miesiąc od ponad roku na blogu, gdzie w sumie nie pojawił się żadne wpis. Mimo że dostałem kilka maili z pytaniem czy już zostałem milionerem i znudziło mi się blogowanie odpowiadam, że niestety jeszcze milionerem nie jestem, a i blogowanie mnie nie znudziło – tylko październik był dla mnie wyjątkowo zapracowanym miesiącem i jakoś ciężko było mi usiąść na tyłku i napisać coś rzeczowego. W listopadzie zamierzam to znacząco zmienić na plus – więc obiecuje więcej ciekawych oraz rzeczowych treści.

 

Spłacalność kokos – Październik 2012

Październik był lekko zakręcony, sporo się działo no i jak widać po blogu nie znalazłem czasu nawet na jednym wpis, ale trzeba to zdecydowanie zmienić – bo źle to wygląda – systematyka i dyscyplina przede wszystkim. Dzisiaj chwila wytchnienia i czas do nadrobienie zaległości. No i oczywiście chęć poprawy 😉

Tym razem lekko spóźniony raport spłacalności kokosowych aukcji.

Tradycyjnie jak co miesiąc statystyka moich inwestycji na kokosie.

Stan obecny:

– 61 aktywnych pożyczek

– 2 w windykacji – sprzedane na rynku wtórnym

– 94 już spłacone (trzy przeszły do windykacji ale spłacone polubownie w całości)

– 157 wszystkich pożyczek

Podsumowanie – Wrzesień 2012

Wrzesień jako pierwszy miesiąc powakacyjny minął astronomicznie szybko. 30 dni minęło z hukiem i mamy już początek października 2012, a ja ciągle pamiętam mój wyjazd na narty na początku marca oraz wakacje – tak jakby to było wczoraj – wspomnienia to jednak piękna rzecz.

We wrześniu sporo się działo – dużo pracy oraz wprowadzania nowych pomysłów w życie. A no i tak – byłbym zapomniał – jestem już inżynierem – ale co tam who cares 😉

Wchodzimy na GPW

Jak wcześniej już pisałem we wrześniu zaczynam rejestrować swoje transakcje na GPW.

20 września skończyła mi się lokata sześciomiesięczna w banku BGŻ, kwota lokaty to 4430 zł, a z tego 110 zł odsetek.

3500 z tej kwoty wędruje na rachunek maklerski w MultiBanku, a reszta czyli 1000 zł wędruje na rachunek maklerski w MBank’u, gdzie kupuje za to jednostki funduszu inwestycyjnego PZU Polonez.

Spłacalność kokos – Wrzesień 2012

Kolejny 11 minął dwa dni temu – akurat symboliczny bo to kolejna rocznica ataku na WTC oraz tym samym na USA. W Polsce nie za bardzo odczuwamy atmosferę pamięci po tym wydarzeniu, ale sadzę że w USA bardziej się to czuje, ponieważ bardzo wiele się od tego czasu tam, a przez to i na świecie zmieniło – ale to tylko taki mały offtop na początek.

 Tradycyjnie jak co miesiąc statystyka moich inwestycji na kokosie.

Stan obecny:

– 60 aktywnych pożyczek

– 2 w windykacji – sprzedane na rynku wtórnym

– 83 już spłacone (trzy przeszły do windykacji ale spłacone polubownie w całości)

– 145 wszystkich pożyczek

 

Podsumowanie – sierpień 2012

Stało się – kolejne wakacje minęły szybciej niż mrugnięcie okiem pozostawiając po sobie tylko uśmiech na twarzy oraz miłe wspomnienia. Choć wakacje już od jakiegoś czasu dla mnie nie wyglądają jak typowe wakacje o których mówi się w szkole to jednak klimat luzu oraz mniejszej „spiny” można odczuć i łatwo mu się poddać.

Finansowo sierpień był bardzo dobry, do portfela dodatkowo wskoczyło 300 zł z Google Adsense oraz dodatkowe 100 zł spoza harmonogramu oszczędzania do kokosa bo pojawiła się bardzo ciekawa aukcja i warto było więcej kasy wrzucić.

 

Miesiąc używania multiplanera – polecam

Już miesiąc minął jak używam Multiplanera, do zapisywania swoich codziennych planów oraz celów.  Musze przyznać, że korzystanie z papierowego dziennika jest dosyć wygodne, chociaż niektóre sprawy ciągle zapisuje w wersji elektronicznej używając telefonicznego kalendarza, ale są to głównie rzeczy związane z terminami imienin, urodzin i tym podobnych rzeczy, które co roku się po prostu nie zmieniają, rzeczy cykliczne, gdzie cykliczność po prostu ustawiam z automatu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...