Nareszcie trochę luzu – sesja prawie za pasem

W piątek miałem ostatnie egzamin, którego wyniku jeszcze nie znam – reszta na szczęście poszła gładko – i wpis już w indeksie widnieje, co bardzo mnie cieszy. Cały semestr poszedł mi w miarę i oceny nawet takie przyzwoite. Piątkowy egzamin niestety pewnie prawie na pewno nie zaliczę, ale i tak można powiedzieć że już luz i wszystko zaliczone w pierwszym terminie. Teraz tydzień pracy na dodatkowe extra kieszonkowe, a potem upragnione szaleństwo na nartach.

Nie jest źle, oby tak dalej – odchudzanie i oszczędzanie na razie się udaje.

Szczerze przyznam, ze to chyba pierwszy raz kiedy tak naprawdę udaje mi się chociaż w części spełniać moje noworoczne postanowienia.

Przypomnę te najważniejsze, które napisałem.

Trzy główne cele na nadchodzący 2011 rok:

1.   Praca przejściowa na studiach plus zaliczenie wszystkich przedmiotów.

2.   Zrzucenie sadełka (-6kg) plus ogólna poprawa kondycji

3.   Minimum 5000 zł w skarpecie do końca 2011 roku.

http://www.flickr.com/photos/joeshlabotnik

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...