Powoli do celu – czyli jak postępy motywują do dalszej pracy

Musze się przyznać, że założenie tego bloga było świetnym pomysłem.  Blog ciągle przypomina mi o moich wyznaczonych celach.  Dzięki niemu i nowym wpisom, a także nielicznym (mam nadzieje na razie komentarzom) napędzam się do dalszej pracy nad sobą oraz do coraz większej systematyczności. Dzięki temu, już od ponad miesiąca udaje mi się systematycznie w mirę bezboleśnie odkładać pieniądze oraz moja dieta trzyma się całkiem dobrze.

Nie jest źle, oby tak dalej – odchudzanie i oszczędzanie na razie się udaje.

Szczerze przyznam, ze to chyba pierwszy raz kiedy tak naprawdę udaje mi się chociaż w części spełniać moje noworoczne postanowienia.

Przypomnę te najważniejsze, które napisałem.

Trzy główne cele na nadchodzący 2011 rok:

1.   Praca przejściowa na studiach plus zaliczenie wszystkich przedmiotów.

2.   Zrzucenie sadełka (-6kg) plus ogólna poprawa kondycji

3.   Minimum 5000 zł w skarpecie do końca 2011 roku.

http://www.flickr.com/photos/joeshlabotnik

Styczeń – czyli czas na nadrabianie całego semestru.

Na pewno tak wyobraża sobie styczeń oraz początek lutego większość studentów. Po wielki świątecznym obżarstwie, prezentach, przerwie świątecznej oraz ogromnym kacu w nowym roku nareszcie trzeba się spiąć i wziąć do roboty, bo niestety czas pędzi nieubłaganie, a czas do egzaminów maleje z tygodnia na tydzień.

Teraz właśnie następuje przypominanie o wszystkich zaległych zaliczeniach, pracach, projektach i nie wiadomo jeszcze czym – skąd się tyle tego uzbierało?

http://www.flickr.com/photos/ernstl/83949557/

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...