W piątek miałem ostatnie egzamin, którego wyniku jeszcze nie znam – reszta na szczęście poszła gładko – i wpis już w indeksie widnieje, co bardzo mnie cieszy. Cały semestr poszedł mi w miarę i oceny nawet takie przyzwoite. Piątkowy egzamin niestety pewnie prawie na pewno nie zaliczę, ale i tak można powiedzieć że już luz i wszystko zaliczone w pierwszym terminie. Teraz tydzień pracy na dodatkowe extra kieszonkowe, a potem upragnione szaleństwo na nartach.
Continue reading “Nareszcie trochę luzu – sesja prawie za pasem” »



http://www.flickr.com/photos/ernstl/83949557/