Życie, pieniądze, szczęście – znajdź swój cel
Na pewno możemy powiedzieć, że życie to dar. Jedni go wielbią, a drudzy wyśmiewają żartobliwie nazywając śmiertelną chorobą kończącą się zawsze śmiercią.
Ważne jest, aby swoje życie przeżyć, a nie tylko egzystować. Powtarzając codziennie te same schematy; najczęściej wstając rano, idąc do pracy, wracając, śpiąc i tak przed 5 dni w tygodniu. Robimy tak bo po prostu po osiągnięciu jakiegoś poziomu rozleniwiamy się i nie chce nam się podjąć wyzwania.
Co więcej wielu z nas nie ma w życiu celu. Nie wie po co żyje, dlaczego? Co tak naprawdę chce osiągnąć. Ok., chce żyć, ale jak?
http://www.flickr.com/photos/wickenden
Życie: pieniądze – szczęście.
Te trzy słowa nie znaczą nic, a jednocześnie znaczą wszystko.
Wstajemy rano, ciągle zmęczeni, bez pomysłu na to co robić, bez perspektywy na najbliższą przyszłość. Najczęściej śpimy do późna, a wieczorem dopiero zaczynają przychodzić do głowy różne pomysły, najczęściej z rodzaju tych mało ambitnych i kreatywnych, które najczęściej kończą się przy piwie i rozmowach z kolegami na bzdurne tematy.
W życiu trzeba mieć cel, co więcej należy określić sobie plan osiągnięcia takiego celu. Ok., chcę mieć milion złotych., ok. rozpisuje sobie plan na 10 lat. Udaje mi się. Mam milion złotych i co?
Ok., jeden powie: jak to co, dopiero zaczyna się jazda! Samochody, knajpy, wyjazdy, kobiety. Ok., jest zabawa jest śmiesznie, ale kto bawi się 365 dni w roku?
Pieniądze = szczęście ?
Po tym milionie w życiu trzeba sobie również znaleźć cel, dążenie, potrzebę osiągnięcia czegoś, rozwijanie się. Niekończąca się zabawa do niczego dobrego nie prowadzi, konsekwencjami są najczęściej alkoholizm bądź narkomanię, co świetnie widać bo gwiazdach, który w młodym wieku zarobimy miliony i nie były gotowe na tak dużą odpowiedzialność jaką jest bogactwo. Sam uwielbiam się bawić, ale raz w tygodniu maks dwa to wystarczający czas na zabawę.
Mimo tych milionów w portfelu, bez planu na siebie nadal będziemy zmęczeni, z poczuciem bezsensu, załamania. Długofalowo taka postawa może prowadzić do osłabienia chęci do życia.
Dlatego nie ograniczajmy się tylko wąskim torem rozumowania kasa, kasa – ok. pieniądze są potrzebne i to bardzo, ale trzeba wypracować sobie do nich odpowiednie podejście, pokorę, powiedziałbym nawet że szacunek.
Pieniądze szczęścia nie dają – mówią to Ci, którzy ich nie mają
Milionerem nie jestem, ale sam wiem, że nie czuje się szczęśliwy po tym ja wydam kilkaset złotych na nowe ciuchy, czy na nowy telefon. Szczęście czuje się wtedy, gdy masz kontakt z ludźmi, gdy widzisz sens, gdy wiesz co robisz, gdy co rano gdy wstajesz nie zastawiasz się co by tutaj porobić, gdy robisz tgo co lubisz i to co sprawia ci przyjemność, satysfakcję. Szczęście to kombinacja wielu czynników, a pieniądze są tylko jednym z nich.
Wielu bogatych ludzie wcale nie jest szczęśliwych, bo dochodząc do majątków tracili kontakt z rodzinami, zatracali się w pracy co skutkowało rozwodami, rozłąka z dziećmi itp.
Bycie bogatym to duża odpowiedzialność oraz opieranie się pokusom.
http://www.flickr.com/photos/42931449@N07
W osiągnięciu szczęścia potrzebny jest cel!
Rób to co kochasz, nie przejmuj się, ze jeszcze nie wiesz co to jest, próbuj, eksperymentuj, popełniaj błędy, wyciągaj wnioski, bądź konsekwentny, ROZWIJAJ SIĘ bo jeśli się nie rozwijasz, COFASZ SIĘ!
Znajdź swój cel, opracuj plan, bądź systematyczny, zmotywowany, DZIAŁAJ.
Wiem, że ten tekst jest o wszystkim i o niczym, ale taki wyszedł


Jedynym błędem jest… Nie robić nic.
Tak jest praca, pasja, hobby, zainteresowanie, ważne aby do czegoś dążyć, aby to miało jakaś wartość – niekoniecznie materialną.
Marzenie = cel + termin wykonania
Żeby cokolwiek osiągnąć trzeba mieć bardzo jasno określony cel i wizję sukcesu. Najlepiej od razu usiąść i zabrać się do roboty, wyznaczając jednocześnie termin realizacji takiego celu.
Siedzieć i psioczyć, że jest źle to „każden jeden” potrafi
co za pierdoła, czytałeś to chociaż przed publikacją?… lepiej już pisz o kokosie
Czytałem, nawet dwa razy, a rzadko mi się to zdarza. Konstruktywna krytyka mile widziana, tylko ta jakoś mało konstruktywna.
I tak na przyszłość jak ktoś ma coś krytycznego do powiedzenia to proszę bardzo, ale wypada się jakoś przedstawić, podać prawdziwe dane. Polemika mile widziana. Krytyczne anonimy nie będą publikowane.
Przyjacielu, narkomania a nie narkomanizm
Pozdrawiam
Poprawione